28 lutego 2008

miszmaszTiVi: polska premiera "Pushing Daisies", geje w MTV

Dzisiaj o 21:55 Canal+ pokaże pierwszy z 9 odcinków premierowego sezonu serialu "Pushing Daisies - Gdzie Pachną Stokrotki". Kolejne odcinki recenzowanej u nas produkcji będę pokazywane w cotygodniowych odstępach. To coś, czego nie można przegapić!

MTV będzie kontrowersyjne. W maju wyświetli kreskówkę o parze homoseksualistów. "Najszczęśliwsi Geje Pod Słońcem" w zabawny sposób przedstawiają problemy osób z AIDS i par pragnących mieć potomka. Czy to znak tak potrzebnej polskiej telewizji doktrynalnej odwilży?

"Battlstar Galactica" jest tuż tuż! Oczywiście nie w Polsce. Natomiast nowe odcinki finałowego sezonu będą emitowane w stanach od 4 kwietnia. To już tylko 5 tygodni.

Czy i Wy uważacie, iż "ER - Ostry Dyżur" to nie to samo bez żelaznego Bentona i poczciwego Greene'a? Od 15 lutego macie okazję się przekonać, gdyż wtedy w Polsce ukazał się w wydaniu DVD 9 sezon tego kultowego serialu, który najprawdopodobniej od września będzie po raz 15 obecny w jesiennym prime time! Dla przypomnienia dodam, iż odcinki wspomnianego 9 sezonu nigdy nie były w Polsce emitowane.

Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

04 stycznia 2008

AntyStinkery 2007 (vol. 1)

Oj wiele się działo w polskiej telewizji tym mijającym roku. I złego, i dobrego. Ale tradycyjnie, optymistyczna natura AntyStinkerów ujawnia się w wyszukiwaniu tego co najlepsze.


Najlepszy Serial Obyczajowy/Sensacyjny: "Ekipa"
Mhm, i co ja mam napisać? Wyraziste postacie, rewelacyjna obsada, ponadstandardowa reżyseria. Rozrywka na najwyższym poziomie.

Najlepszy Serial Komediowy: "Włatcy Móch"
W USA istnieje coś takiego jak "syndrom drugoklasisty", kiedy to debiut, który odniósł sukces, w następnym roku produkcji traci widzów i fabularny wigor. "Włatcy Móch" nie poddają się importowanym zza wielkiej wody mechanizmom. Nie tylko zachowują kreatywną świeżość, ale zyskują już nie tylko na kultowości ale i na popularności. No i perspektywa zawojowania świata przez polską myśl scenopisarską jest bardzo kusząca.

Najlepszy Program Rozrywkowy/Reality: "You Can Dance - Po Prostu Tańcz"
Nie byłem pewny czy kolejny format zapożyczony z Ameryki prowadzony przez nie do końca wyrazistą Kingę Rusin, zaskoczy. A jednak zaskoczył, a ja wraz z nimi. Dynamiczny, bezpretensjonalny, odświeża format znany z "Idola". I łzy Pani Kingi gdy odpadała Ruda - bezcenne.


Najlepszy Nowy Program: "Ekipa"
Mało Wam? Odsyłam do recenzji.

Najlepszy Program Zagraniczny Nadawany w Polskiej Telewizji: "Battlestar Galactica"
Premierowa emisja pierwszego sezonu tej brawurowej i nieschematycznej reedycji klasyki science fiction, z Oscarową obsadą została zakończona w styczniu minionego roku, a obecnie na TVP 2 lecą powtórki tych odcinków. Gorąco polecam to widowisko telewizyjne o niepowtarzalnym klimacie.

A już w niedzielę, tradycyjnie, bardziej personalne antystinkery.

Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

16 lutego 2007

Battlestar Galactica wkracza w kolejny sezon.

Ja osobiście nie modliłem się do Bogów o 4 serię, ale poczułem niemałą ulgę gdy na początku tego tygodnia władze stacji Sci-Fi zakomunikowały, że najlepszy serial obyczajowy (sic!) ostatnich lat będzie nadawany przez kolejny rok. Na razie, wbrew różnym informacjom krążącym po Internecie nie ustalono liczby epizodów nowego sezonu i chociaż mówi się o 13, sezon może być rozciągnięty nawet do 22 odcinków

Z innych nowości dotyczących Battlestar Galactici. Z przecieków wiadomo, iż w końcowych odcinkach obecnej serii poznamy kolejny model Cylona, tym razem z tak zwanej final five. Kogo obstawiacie? Ja pułkownika Tigh. To by było interesujące...

Etykiety: ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

12 listopada 2006

10 powodów mojego uzależnienia od Battlestar Galactica


Istnieją nieliczne produkcje telewizyjne, których urok zmusza mnie wprost do pochłaniania każdej kolejnej ekranowej godziny z otwartymi ustami. Współczesny remake niezbyt udanego serialu z lat 70tych zalicza się właśnie do tej kategorii. Co składa się na taką magnetyczność serialu? Oto moja, całkiem subiektywna lista:

1. Wielopłaszczyznowość - odświeżające w tym serialu jest to, że wydaje nam się, iż oglądamy po prostu ładnych ludzi latających w statkach kosmicznych nawiedzanych przez "babki w czerwonych kieckach", a tak na prawdę zaserwowane mamy tematy polityczne (okupacja, kampanie i manipulacje wyborcze), czy nawet religijne - patrz wiara Cylonów w jednego Boga i politeistyczna religia Kolonistów. Co więcej, nie jesteśmy przytłoczeni tymi problemami, tylko rozpatrywane są one w nienużącym tle.

2. Powrót do korzeni gatunku - w zasadzie produkcjke z gatunku s-f rzadko kiedy miały po prostu pokazywać co by było gdyby. Były one w istocie kamuflarzem do komentowania współczesności i z tego zadania doskonale wywiązują się scenarzyści. Niezmiernie podobał mi się odcinek o aborcji, chociaż nie wiem, czy spodobał by się obecnej grupie trzymająceh władzę.

3. Muzyka - no cóż, tu muszę poczynić jedno zastrzeżenie. W próżni nic nie słychać, a tu poza świetnie-dynamicznymi bębnami mamy również ryk silników i huk wystrzałów. A poza tym, oryginalne kompozycje zagęszczają atmosferę serialu, jednocześnie nie będąc na tyle patetycznymi by śmieszyć.

4. Mitologia - przygodnego widza może to odstraszać, ale kiedy jest się wrzucony w świat naszpikowany przekonaniami i wierzeniami, bądź różnymi postawami w stosunku do nich, to fabuła zyskuje na wiarygodności. W przeciwieństwie do wypranych ideologicznie Star Treków tutaj mamy wrażenie, że historia przedstawiona jest tylko cząstką, a nie jedyną słuszną całością.

5. Efekty specjalne - są ważne w każdej produkcji S-F. Są oczywiście na poziomie, ale nie determinują serialu, jak to miało miejsce w Star Trek: Voyager. Gdy trzeba to są, kiedy nie to nie. I o to chodzi.

6. Akcja - tego nigdy za wiele. W Battlestar Galactica zwroty fabuły następują co każde 5 minut albo częściej. Definitywnie oglądając ten serial nie można wyjść na chwilę zrobić sobie herbaty, licząc żę nadrobimy zwroty w akcji, bo możemy się niemiłosiernie zawieść.


7. Poszanowanie dla widza - w przeciwieństwie do równie nacechowanego dynamiką Lost'a "tutejsi" scenarzyści potrafią zamknąć fabułę odcinka zostawiając widza w fantastycznym poczuciu spełnienia z ochotą na więcej. Oglądający po prostu nie jest znudzony przeciągającym się rozszyfrowaniem zagadki.

8. Postaci - przechodzimy do zalet serialu z kategorii "ciężki kaliber". Uwielbiam, kiedy żaden bohater nie jest do końca nieskazitelny. Tutaj każdy ma swoje wady i zalety. Największy łobuz ma chwile słabości, w których zbawia świat. A jednocześnie jego zachowanie nie przeczy wizerunkowi, jaki był nam znany do tej pory. Bo kto tu tak na prawdę jest tym złym?

9. Aktorzy - spece od castingów wywiązali się ze swojej roboty celująco. Kiedy widzę chemię pomiędzy Tricią Helfer a Jamesem Callisem, albo napięcie jakie iskrzy między Starbuckiem a Pułkownikiem wiem, że zawdzięczam to kunsztownemu aktorstwu.

10. Mary McDonnell - jej należą się szczególne brawa. Nominacje do Oskara nie były bezpodstawne. Niby niezłomna i szanująca ideały, a taka podstępna i przbiegła. A spojrzenie? Przecież ona wyraża jednym spojrzeniem więcej niż Kate w 150 odcinkach Star Treka swoim głosem.


Etykiety:

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

18 października 2006

Caprica Six w każdym polskim domu!


Tak! Oczy Was nie mylą. Najlepszy i najbardziej nieprzewidywalny serial ostatnich lat, który przedefiniował pojęcie produkcji science-fiction cichcem zakradł się do waszych tele-odbiorników. Od 12 października TVP 2 nadaje (o jak zwykle niemiłosiernej porze) produkcję zatytułowaną "Battlestar Galactica".

Fani na pewno nie przepuszczą okazji obejrzenia serialu na szklanym ekranie, a wszystkich niezdecydowanych gorąco zapraszam. Możecie się przekonać na własnej skórze, że aktorzy w produkcjach tego typu również potrafią grać (i to jak, kreacje Jamesa Callisa i Mary McDonnell to tylko czubek góry lodowej). Do tego mroczne i mocne historie (nadal nie mogę się otrząsnąć po scenie skręcenia karku noworodka z pilotażowego filmu) oraz efekty specjalne na wysokim poziomie. Te ostatnie, nie są jednak najważniejsze, bo wbrew miejscu akcji "Battlestar Galactica" to serial oparty na interakcji charakterów niż pracy specjalistów od sztucznych fajerwerków.

Oglądajcie w każdy czwartek o 23:10 w TVP 2.

Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

Wpisz adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach:

Delivered by FeedBurner